Do Projektu iAutomatyka dołączyli:

Publikacja zgłoszona do 🎁 Konkursu iAutomatyka
https://iautomatyka.pl/wp-content/uploads/2021/12/naklejka-nie-dotykac-urzadzenie-elektryczne_52639.png

Automatyka prąd nie tyka – ciąg dalszy

autor: BartoszG.

Wstęp.

Jako że bezpieczeństwo nasze i innych osób jest najważniejsze, pragnę przytoczyć przykłady mające na celu przypomnieć, że nasza praca automatyków jest bardzo niebezpieczna, gdyż niejednokrotnie mamy do czynienia z prądem elektrycznym. Przykłady stricte nie odnoszą się do pojęć związanych z automatyką, a bardziej do kontaktu z prądem elektrycznym. Kierowane są w szczególności do osób zaczynających pracę, mającą kontakt z prądem elektrycznym.

Do napisania artykułu zainspirowały mnie opisy zawarte w artykule:


Zachowuj szczególną ostrożność – przykład pierwszy.

Miejsce zdarzenia – Stacja uzdatniania wody (SUW). Kierownictwo podjęło decyzję, że należy wyremontować pompę głębinową PG1.

Ekipa podjechała na miejsce. Kolega poszedł do budynku SUW, aby wyłączyć zasilanie od PG1 przełącznikiem na rozdzielni zasilająco sterowniczej (RZS) odpowiadającym za sterowanie trybami pracy pompy (Ręka – 0 – Auto), dodatkowo wyłączył wyłącznik silnikowy od owej pompy. Elegancko – można zabierać się za rozłączanie przewodów w komorze studni głębinowej i wyciągać armaturę.

Kolega schodzi do komory, odkręca pokrywę od skrzynki łączeniowej i wtedy akurat słyszy charakterystyczny szum w rurach, jak gdyby ktoś załączył pompę głębinową. Miernik w dłoń – napięcie jest … pompa załączona. Idziemy zobaczyć do RZS co się dzieje. Przełącznik w pozycji „0”, wyłącznik silnikowy wyłączony a PG1 załączone.

Okazało się, że ktoś kiedyś pozamieniał kable zasilające na zaciskach i tym samym wyłączając w szafie PG1, to tak naprawdę wyłączaliśmy PG2.

Jakie szczęście miał kolega, że PG1 akurat załączyła się przed odłączaniem przewodów. Nie chcę myśleć co by się stało, gdyby akurat miał owe przewody w rękach.

Po tym zdarzeniu „przetrzepałem” cała RZS znalazłem jeszcze kilka innych przepinań kabli, napisałem dokumentację do szafy (bo jak zwykle jej nie było) i uzupełniłem oznaczenia na kablach i aparatach.

Zachowuj szczególną ostrożność – przykład drugi.

Postanowiłem opisać moje wspomnienia, kiedy to pracowałem w drugiej firmie po studniach. Podczas podłączania kabla zasilającego główną rozdzielnię elektryczną naszego inwestora w budynku magazynu do rozdzielni niskiego napięcia (RNN). Była to szafa starego typu, znajdującego się w oddzielnym budynku i będącą pod nadzorem dystrybutora sieci.

Dla wyjaśnienia: rozdzielnice szafowe stosuje się na największe prądy obciążenia – od kilkuset do kilku tysięcy amperów, gdy niemożliwe jest wykorzystanie rozdzielnic skrzynkowych.

Praca koparki obok rozdzielni niskiego napięcia była niemożliwa, więc trzeba było zakasać rękawy i zabrać się za łopatę. Szybko okazało się, że między kablami prowadzącymi do RNN idą kable olejowe kable średniego napięcia (ŚN) w metalowym oplocie. Owe kable ŚN mają to do tego, że lepiej ich nie ruszać, gdyż przesunięcie owego kabla może spowodować jego uszkodzenie.

Następnego dnia wykop był już gotowy i mogliśmy wprowadzać kabel do środka RNN, lecz nie tak łatwo jest się do stać do owego budynku.

Nasz kierownik musiał między innymi podać:

  • dlaczego chcemy pracować w RNN,
  • czas, na jaki chcemy pracować wewnątrz RNN,
  • dane firmy,
  • dane pracowników pracujących wewnątrz RNN,
  • uprawnienia.

Po uzyskaniu zezwolenia na wejście do RNN nasza praca polegała na:

  • wejściu pod podłogę i przeciągnięcie naszego kabla kanałami do naszego wydzielonego pola,
  • podłączenie kabla pod wydzielone pole,
  • zgłoszenie wykonania pracy.

Tutaj należy zauważyć, że pierwszy punkt jest najbardziej niebezpieczny, gdyż polegała na przeciągnięciu kabla pod innymi czynnymi polami, o czym jako nowy pracownik nawet nie myślałem. Było lato, a pot lał się strumieniami, więc kask ochronny tylko przeszkadzał na głowie, jak i pewnie większości osób na budowie.

Jako młody pracownik garnący się do wszystkiego od razu wskoczyłem w kanał i zacząłem szarpać się z kablem, a do cienkich on nie należał. Jeszcze metr i jesteśmy pod naszym polem a nad głową szyny, kable z innych pól … i stało się …. podniosłem rękę lub głowę za wysoko i zahaczyłem o coś, czując charakterystyczny wstrząs. Chwila konsternacji i na szczęście na tym się skończyło – mogę powiedzieć miałem szczęście, ale mogło skończyć się tragicznie!

Zachowuj szczególną ostrożność – przykład trzeci

Przykład pochodzi z opowieści mojego znajomego, który pracuje jako dyspozytor w energetyce, gdzie mieli możliwość zdalnego załączania zasilania w rozdzielniach czy trafo-stacjach.

Firma wykonująca prace w rozdzielni skończyła podłączanie kabli. Pracownicy sprzątnęli narzędzia, wszyscy gotowi do wyjazdu. Kierownik firmy dzwoni do dyspozytorni, że prace zostały wykonane i można przywrócić zasilanie. Tym samym dyspozytor, upewniając się telefonicznie, załączył zasilanie.

Chwilę przed załączeniem jeden pracownik firmy wykonującej prace zauważył, że brakuje mu jednego klucza – „Pewnie zostawiłem go gdzieś w rozdzielni”. Nic nikomu nie mówiąc, pobiegł do rozdzielni, po czym dyspozytor załączył zasilanie. Ponoć pracownik firmy wykonującej prace już sam nie wyszedł z rozdzieli.

Nie wiem ile prawdy jest w opowieści znajomego, nie mniej jednak przykład dobitnie pokazuje, że niejednokrotnie w naszej pracy musimy zachować szczególną ostrożność.

Zdjęcie tytułowe pochodzi ze strony:

https://wally.com.pl/p30360,naklejka-nie-dotykac-urzadzenie-elektryczne.html



Utworzono: / Kategoria: ,

Reklama

Newsletter

Zapisz się i jako pierwszy otrzymuj nowości!



PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ



NAJNOWSZE PUBLIKACJE OD UŻYTKOWNIKÓW I FIRM

Reklama



POLECANE FIRMY I PRODUKTY